Blog > Komentarze do wpisu

Lincoln

Najnowszy film Stevena Spielberga obejrzałam kilka tygodni temu, jednak długo nie mogłam się zdecydować na napisanie jego recenzji. Czemu? Dlatego, że film ten zebrał znakomite oceny na całym świecie, a dla mnie jest po prostu słaby. Zastanawiałam się nawet, czy mój gust filmowy tym razem zawiódł, ale wówczas pojawiły się pierwsze negatywne opinie. Nie jestem jedyna!

Plakat pochodzi z portalu Filmweb.pl.

Steven Spielberg uniknął błędu popełnianego przez wielu innych twórców - nie przedstawił historii Abrahama Lincolna od narodzin, aż do śmierci. Zdecydował się na adaptację książki Doris Kearns Goowdin, dotyczącej największej spuścizny amerykańskiego prezydenta - 13. poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Niestety, przez większość filmu miałam wrażenie, że to sławetna poprawka znosząca niewolnictwo była głównym bohaterem filmu, a nie Abraham Lincoln. 

"Lincoln" to film przydługi i przegadany. Spotkałam się z opinią, że o jego sile stanowią dialogi. Moim zdaniem, to jego największa słabość. W głównej mierze dotyczą one sposobu tworzenia prawa w Stanach Zjednoczonych albo stanowią peany na cześć poprawności politycznej. Przed seansem spodziewałam się patosu, ale chyba nie w takiej ilości. Co gorsza, każda podniosła kwestia potęgowana jest przez wzniosłą muzykę. Punktem kulminacyjnym filmu jest moment przegłosowania poprawki. Niestety, akcja toczy się dalej, co sprawia, że "Lincoln" staje się jeszcze mniej interesujący. 

Głównym atutem filmu są aktorzy. Postać Abrahama Lincolna została odbrązowiona przez znakomitego Daniela Day-Lewisa. Lincoln w jego interpretacji, to przygarbiony, mamroczący anegdotki starszy pan, który w kluczowych momentach potrafi pokazać dawną siłę. Wiele humoru wnosi również Tommy Lee Jones jako Thaddeus Stevens. Wielki potencjał pozostałych członków obsady, jest w tym filmie marnowany.

Największy zarzut wobec "Lincolna" i zarazem największy zarzut wobec jakiegokolwiek filmu, to fakt, iż jest on po prostu nudny. Pod względem technicznym, dzieło Spielberga prezentuje się natomiast świetnie - ciemne, klimatyczne zdjęcia czy kostiumy z epoki. Niestety to za mało, by znać ten film za udany.

sobota, 05 stycznia 2013, sinnotu
Tagi: film lincoln

Polecane wpisy